International Festival
of Independent Cinema

26.04 – 05.05.2024, Kraków

Kiedy wali się świat… │ recenzja filmu „Winter Boy”

Wkraczanie w dorosłość nigdy nie jest prostym procesem. A gdy do związanych z nim wyzwaniami dołożyć jeszcze próbę odkrycia własnej seksualności, pierwsze miłości i utratę ojca, otrzyma się naprawdę skomplikowaną sytuację, w jakiej niespodziewanie znalazł się siedemnastoletni Lukas, główny bohater filmu „Winter Boy”.

Reżyserem tego francuskiego dramatu jest Christophe Honoré, znany między innymi za nagradzane „Piosenki do miłości”. Ponownie skupia się on na skomplikowanych relacjach międzyludzkich i poddaje swoich bohaterów niezwykle trudnym emocjom. Choć wydarzenia poznajemy z perspektywy Lukasa, widać wyraźnie, że pozostałe ukazane postacie także zmagają się z olbrzymią stratą i każda z nich na swój własny sposób usiłuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

W głównej roli można zobaczyć młodego Paula Kirchera, w którego matkę wciela się jak zwykle świetna Juliette Binoche. W ich relacji od początku wyczuwa się coś wyjątkowego, co pozwala dostrzec, jak bardzo są sobie bliscy. Wzajemne wsparcie, jakim się obdarzają, nie wystarcza jednak, by pozwolić Lucasowi na poradzenie sobie ze stratą. Chłopak za wszelką cenę próbuję uciec od rzeczywistości i sformułować siebie na nowo.

Złe przeczucia mogą towarzyszyć widzom już od momentu przyjazdu chłopca do brata do Paryża. To tam dokonuje się niejako jego wewnętrzna przemiana. Chęć zdobycia samodzielności, nowych doświadczeń i odcięcia się od poczucia żalu stanowią wybuchową mieszankę, która okazuje się być toksyczna dla Lucasa. Jego homoseksualność stanowi dla niego dodatkowe obciążenie, z którym nie jest w stanie sobie poradzić. Momentem kulminacyjnym, kiedy wszystkie te przeżycia biorą górę nad zdrowym rozsądkiem, jest konieczność powrotu do rzeczywistości sprzed śmierci ojca bohatera.

Oglądanie, jak zaledwie siedemnastoletni chłopak zostaje niezwykle mocno doświadczony przez życie, wzbudza w widzach silne emocje i przywiązanie do bohatera. Film pokazuje, jak wiele czasem trzeba przejść, by móc osiągnąć spokój i pogodzić się z rzeczywistością i w bardzo wyraźny sposób podkreśla emocjonalność młodych ludzi starających się stawić jej czoła. Z pewnością jest to produkcja trudna w odbiorze, jednakże całkowicie warta obejrzenia. Pozwala choć częściowo zrozumieć żałobę, docenić szansę wyrażenia swoich emocji, ale także poznać wartość milczenia.

Joanna Serzysko