13.02.2017
Element zbrodni
Lars von Trier to jedna z najbardziej intrygujących i wzbudzających skrajne emocje ikon współczesnego kina. Czy jego nowy projekt okaże się źródłem kolejnych kontrowersji?
Element zbrodni
Matt Dillon
źródło: Slash Film

Choć „The House That Jack Built” wciąż pozostaje w fazie produkcji, już rozpala wyobraźnię fanów duńskiego reżysera. Film przedstawi dekadę z życia seryjnego mordercy, który próbuje doskonalić swoje zabójcze umiejętności. Co interesujące, historia zostanie opowiedziana z perspektywy głównego bohatera (w tej roli Matt Dillon, potrzebujący mocnego zwrotu w karierze). Mimo tego, że policja coraz bardziej się nim interesuje, Jack podejmuje ryzyko by stworzyć coś, co w jego mniemaniu będzie arcydziełem zbrodni. Akcja toczy się w latach 70. ubiegłego wieku, kiedy jeszcze nie było możliwe badanie DNA pod kątem popełnionych morderstw. Von Trier wcześniej dawał sobie więcej czasu na poprowadzenie tej fabuły – „The House...” pierwotnie miał być serialem, ale reżyser w końcu zdecydował się na skondensowanie w czasie upiornej opowieści.

Ciężko stwierdzić, czy to dobry pomysł; być może wieloodcinkowa forma pozwoliłaby na lepsze zbudowanie napięcia? Sam tytuł pozwala przypuszczać, że element kumulowania emocji będzie istotny. „This Is the House That Jack Built” to popularna, brytyjska rymowanka dla dzieci, która opiera się na stopniowym rozbudowywaniu i dodawaniu kolejnych elementów – tak jak w przypadku fabuł kryminałów i thrillerów. Już pierwszy wers wierszyka jest zwodniczy, bo tekst nie koncentruje się na „domu zbudowanym przez Jacka”, ale raczej na osobach jakoś z nim związanych i wydarzeniach dziejących się obok. Czy tak będzie i w przypadku powstającego filmu?


          Pierwszy plakat filmu von Triera / źródło: Zentropa Entertainments

Pojawiają się nowe informacje co do postaci, na które natknie się Jack w swojej zbrodniczej karierze. Jedną z nich będzie tajemniczy Verge, który przeprowadza z głównym bohaterem rozmowy o jego czynach i ich konsekwencjach. W tę postać wcieli się Bruno Ganz, znany z roli Hitlera w głośnym „Upadku” (2004), co jest dość ironiczne, biorąc pod uwagę kontrowersyjne wystąpienie von Triera na konferencji prasowej na Festiwalu Filmowym w Cannes w 2011 roku. Niezwykle istotne dla Jacka będą dwie postaci kobiece, które wciąż będzie spotykał na swojej drodze. Na razie wiadomo jedynie, że wcielą się w nie Riley Keough i Sofie Grabol. Keough, po występie w „Mad Max: Fury Road”(2015), wybiera ciekawe role i ze wszystkich filmowych „żon” Nieśmiertelnego Joego to chyba jej kariera nabiera największego rozpędu. Grabol to duńska aktorka, znana dotąd z kryminalnej serii „The Killing”; najnowszy projekt Triera daje jej szansę na zaprezentowanie się szerszej publiczności.

Premiera „The House That Jack Built” planowana jest na przyszły rok. Czy produkcja obroni się sama, czy będzie potrzebować „napędu” w postaci szeroko dyskutowanej, obrazoburczej wypowiedzi swojego twórcy? Na odpowiedź przyjdzie nam jeszcze nieco poczekać!

Joanna Barańska

źródło: hollywoodreporter.com