19.04.2017
Dziewczyna z Oscarem
Brie Larson należy do nielicznego grona aktorek, których nazwisko rozgrzało plotkarskie i informacyjne serwisy dopiero po nominacji do Oscara. O ile bowiem wyspecjalizowanej światowej publiczności Ma z „Pokoju” (2015) mogła być wcześniej znana chociażby z pokazywanej u nas „Przechowalni nr 12” (2013), o tyle w Polsce przed premierą filmu Abrahamsona słyszeli o niej nieliczni... .
Dziewczyna z Oscarem
Brie Larson
źródło: IndieWire

Od dwóch lat nadrabiamy więc zaległości, jednocześnie śledząc aktualne poczynania aktorki. Warto w tym miejscu przypomnieć, że Larson próbuje swoich sił także na offowych dywanach, czego przykładem film „Unicorn Store”.Nikogo nie powinno więc dziwić, że zobaczymy ją także na krakowskich ekranach w trakcie tegorocznej edycji NETIA OFF CAMERA. Oscarową aktorkę będzie można podziwiać w filmie „Free Fire” w reżyserii Bena Wheatleya, który znalazł się w sekcji „Festiwalowe Hity”. Najnowszą produkcję twórcy „High-Rise” (2015) dałoby się opisać jako „retro strzelaninę”, której nie powstydziliby się ani Quentin Tarantino, ani Martin Scorsese. Akcja rozgrywa się pod koniec lat 70. W opuszczonym magazynie w Bostonie, gdzie dwie grupy przestępcze zawierają transakcję na zakup broni. Bohaterka Larson trafia w przestrzeń buzującego testosteronu – mężczyźni są uzbrojeni po zęby, a pociski latają z równą częstotliwością, co cięte riposty.

W „Free Fire” wyraźnie widać, że Brie z pistoletem do twarzy. A jak na ekranie wypadała wcześniej? Pierwszym znaczącym występem Larson była rola w serialu „Jak wychować tatę” (2001-2002), za którą nominowano ją do nagrody Young Artist Award. Młodziutka aktorka pojawiła się w wielu filmach dla młodzieży, przy czym nie zawsze na pierwszym planie –„Piżama party” (2004) czy „Dziś 13, jutro 30” (2004). Istotnym punktem w początkowym etapie jej kariery był serial „Wszystkie wcielenia Tary”, w którym Kanadyjka wcieliła się w postać eksperymentującej z własną seksualnością i narkotykami córki tytułowej bohaterki. Przełomem okazał się jednak dopiero, wspomniany już wyżej film „Przechowalnia nr 12” , który pokazywaliśmy w zeszłym roku w sekcji „Nadrabianie Zaległości”. W tej opowieści o ośrodku dla trudnej młodzieży Larson występuje w roli niekonwencjonalnej opiekunki, która wszelkie metody wychowawcze bazujące na książkowych czy uniwersyteckich mądrościach wsadziła między bajki, by skarbnicą wiedzy uczynić własne doświadczenie i wieloletnią praktykę. Z planu „Przechowalni” niedaleko już było na oscarowy dywan, na który Brie trafiła dzięki jednocześnie ciepłej i wstrząsającej kreacji Ma z „Pokoju”.


         Kadr z filmu "Free Fire", który już niebawem zobaczymy na festiwalowych ekranach!

Oscarowa rola musiała przenieść Larson w rzeczywistość niekończących się propozycji i zapychających, zarówno mailową, jak i tradycyjną, skrzynkę scenariuszy. Niebawem zobaczymy ją, między innymi, w roli Kapitana Marvela. Widać, ze aktorka nade wszystko ceni sobie różnorodność i wymyka się łatkom równie zręcznie, co najwybitniejsi weterani aktorstwa. Mocno trzymamy za nią kciuki!

Alicja Muller